Kiedy system dał sygnał wyjścia z funduszy akcyjnych ?
 Oceń wpis
   

 Kiedy system OPI dał sygnał wyjścia z funduszy akcyjnych ?

Każdy system wykorzystywany do generowania sygnałów wyjścia z danego waloru ma określony czas „poślizgu” od którego zależy, czy zdążymy zrealizować nasze zlecenie jeszcze przy niewielkich stratach, czy niestety złapiemy się dopiero na duże spadki.

Jak zachował się system OPI widzimy na poniższym raporcie z dnia 18 lipca 2011 roku.


Sygnał sprzedaży jednostek funduszy akcyjnych krajowych uniwersalnych został  wygenerowany po notowaniach na naszej giełdzie 18 lipca.

Po sygnale tym i założeniu, że WIG często wyprzedza rynki światowe, zasugerowałem wyjście z wszystkich funduszy akcyjnych, czyli nie tylko z funduszy krajowych, co wskazał system OPI-WIG-ST, ale także z pozostałych -  mimo zupełnie jeszcze dobrej pozycji wielu z tych funduszy.

RG OPI-ST  3  VIII  2011.jpg

Po wczorajszych notowaniach na naszej giełdzie wykres systemu OPI wyglądał jak wyżej.

Jak widzimy, osoby które zdecydowały się zgodnie z sugestiami systemu wyjść z funduszy akcyjnych odsprzedali swoje j.u.  po cenach wyższych niż w dniu kiedy wygenerował się sygnał.

Indeksy swiata 22-07-2011 ind..jpg

Indeksy giełd światowych jeszcze 22 lipca nie sygnalizowały odwrócenia się trendu.

A po wczorajszej sesji wyglądają jak niżej.

Indeksy swiata 03-08-2011 ind..jpg

Większość indeksów jest w fazie spadkowej – czyli kto wyszedł po 18 lipca sprzedał fundusze po wysokich jeszcze cenach.

Wyjątkiem jest jedynie Tajlandia gdzie spadki wystąpiły dopiero wczoraj.

Poniżej przedstawiam jak system OPI monitorował nasz rynek od  marca 2009 roku. Ostatnia strategia Funduszy Akcyjnych trwała od 15 lipca 2010 roku – czyli prawie dokładnie rok.

OPI-WIG od marca 2009.jpg

 

 

Komentarze (0)
Czy kroczący stop loss zabezpiecza w bessie ?
 Oceń wpis
   

 Czy stop loss zabezpiecza w bessie ?

Kilka postów poświęciłem już bardzo popularnemu narzędziu jakim jest kroczący stop loss.

Może to dziwić skoro jest to podstawowe narzędzie stosowane do ograniczania strat. Jednak ze względu na specyfikę inwestowania w funduszach narzędzie to niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Wiemy już, że kroczący stop loss nie może być zbyt niski bo mieli byśmy zbyt często sygnały sprzedaży. Nie jest więc obojętne jaką wartość przyjmujemy aby osiągnąć oprócz pewnego zabezpieczenia przed stratami także możliwość dużych zysków.

Dzisiaj dla lepszego zrozumienia przedstawię zachowanie się kroczącego stop loss na wykresach i w tabelach efekty tak stosowanych jego parametrów.

Na początek przedstawiam wykres zachowania się optymalnie dobranego kroczącego stop loss w okresie od marca 2009 roku. Analizę przeprowadziłem na zmienności indeksu WIG.

Przy okazji widzimy jeszcze raz, że odpowiednia analiza zmienności indeksu WIG wystarcza do prawidłowego określenia newralgicznych momentów wymagających zastosowanie zmiany strategii  z akcyjnej na bezpieczną i odwrotnie, dla funduszy akcyjnych krajowych (które inwestują na naszej giełdzie).

Dobrze określony stop loss nie pozwolił na „przegapienie” momentu konwersji w lipcu 2010 roku.

optym stop loss od marca 2009.jpg

Na wykresie widzimy, ze wygenerowały się tylko trzy sygnały zakupu i dwa sygnały sprzedaży. Wg tabeli  całkowita stopa zysku wyniosła 94,2 %.

stop loss od 3.2011.jpg

Tak pozytywnie zachowuje się dobrze dobrany kroczący stop loss w okresie hossy.

A jakie efekty dał by tak optymalnie dobrany stop loss w czasie ostatniej bessy ?

optym stop loss od lipca 2007 do marca 2009.jpg

Widzimy, że wszystkie „podejścia” od września 2007 roku kończyły się spadkami które w efekcie dały stratę w tym okresie 37 %. WIG w  okresie całej bessy stracił około 68 %. Jeżeli przyjmiemy jeszcze stratę od szczytu w lipcu do sprzedaży 8 sierpnia która wyniosła około 10%, całkowita strata w przypadku zastosowania naszego stop loss w czasie bessy wyniosła około 45 %.

wykres stop loss od lipca 2007 do marca 2009.jpg


Analizując dalej okres od początku 1999 roku do początku bessy mamy poniższe wyniki.


Wygenerowanych sygnałów zakupu funduszy akcyjnych mieliśmy 17 z całkowitym zyskiem 287 % ( w złotówkach z 10 000 zł wpłaty zarobiliśmy 28 746 zł).

W tym okresie WIG wzrósł około  430%. Z 17 zakupów 8 skończyło się stratami które wyniosły w sumie około 77,4 % w stosunku do kapitału wejściowego 10 000 zł (strata wyniosła 7740zł).

Jak widzimy kroczący stop loss w czasie bessy zupełnie nie zabezpiecza nas od dużych strat. Także w czasie długiego okresu wzrostu (1999 do 2007) efekty są słabe – nie tylko nie ogranicza strat ale ogranicza możliwą do wypracowania stopę zysku.  Za cały okres od 1999 roku do dzisiaj stopę zwrotu otrzymaliśmy na poziomie 371 %.

Powyższe wnioski nie należy oczywiście traktować  tak samo względem inwestowania na giełdzie – co nie znaczy, że nie mamy tam tych samych niebezpieczeństw przy błędnie dobranych parametrach.

Zachodzi oczywiście pytanie, czy jeśli nie kroczący stop loss to jak zabezpieczać się przed stratami i ograniczeniami na zyskach jednocześnie ?

Na ukończeniu jest nowa opcja systemu OPI. Pozwoli osiągać jeszcze wyższe zyski i ograniczać zdecydowanie straty.

Wstępnie przedstawiam wykres zachowania się nowego OPI w okresie od początku bessy do dzisiaj.

nowe OPI.jpg

Jak widzimy, przede wszystkim całkowicie ominęliśmy bessę przy poprawie jeszcze stopy zwrotu.

Za okres od 1999 roku  stopa zwrotu wyniosła około 700 % przy 18 zakupach funduszy akcyjnych.

Komentarze (0)
Czy stosowanie stop loss to tylko ograniczanie straty ?
 Oceń wpis
   

 W jednym z ostatnich postów analizowałem skuteczność stosowania najpopularniejszego instrumentu wykorzystywanego przez inwestorów tak giełdowych jak inwestujących w funduszach. Z założenia instrument ten ma nam pomóc w ograniczeniu strat jakie mogą wystąpić w czasie inwestowania.

Jednak prawidłowe  stosowanie stop loss nie jest tak proste jak by się wydawało.

Przypomnę podstawowy wniosek z ostatniego postu.

 

W przypadku inwestowania w funduszach wartość stosowanego stop loss powinna być stosunkowo wysoka aby  ilość generowanych sprzedaży nie utrudniała w ogóle inwestowania.

 

Dla łatwiejszego zrozumienia całości problemów przedstawię te dane w inny sposób niż ostatnio.

Od ustawienia wartości stop loss zależy nie tylko ile możemy stracić w momencie zadziałania tego stopu ale także ile będziemy w ogóle mogli zarobić.

Wiemy, że istnieje kilka różnych typów stop loss. Stop loss od ceny zakupu, stop loss od określonej wartości notowania, stop loss kroczący od maksymalnej wartości notowania w określonym przedziale czasowym.

Tutaj zajmiemy się kroczącym stop loss. Skuteczność tego narzędzia zależy od trzech parametrów - wartości dopuszczonej straty, okresu czasu w jakim badamy ostatnie maksimum i przy jakiej wartości wzrostu od ostatniego minimum realizujemy następny zakup.

Jak bardzo może się różnić wynik stosowania kroczącego stop loss zależnie od przyjętego przedziału czasowego w ramach którego określamy nasza bazową wartość maksimum, czy od wartości stop loss i od tego kiedy powrócimy kupując nasz walor,  pokazują wyniki analiz.

Pierwsza analiza.

Wiemy, że kroczący stop loss ma się odnieść do ostatniego maksimum jakie mieliśmy na wartości naszej jednostki. Wgłębiając się w to określenie okazuje się jak jest ono ogólnikowe. O które maksimum tak naprawdę chodzi – w jakim okresie czasowym mamy badać to maksimum.

Badając efektywność stosowania stop loss dla trzech możliwych parametrów otrzymałem bardzo różne wartości stopy zwrotu ze stosowania tego narzędzia od 1999 roku. Analizę przeprowadziłem na indeksie WIG.

Badając wpływ  ilości notowań w których szukamy naszego maksimum od 5 do 30 notowań ze skokiem 5 notowań, okazało się, że dla optymalnych dwóch pozostałych warunków – wartości stop loss i wzrostu wartości jednostki od jej wartości minimalnej do następnego zakupu waloru, rozpiętość całkowitej stopy zwrotu wyniosła z naszej inwestycji od 66 % do 879 %. Różnica jest więc ogromna. W zawężonym najlepszym zakresie wartości stop loss do 6 % minimalna wartość osiągnęła 377 %.  Cała analiza prowadzona była dla zakresu 2 % do 15 %.

Druga analiza.

Zakładając dwa parametry z optymalnego zestawu jako stałe – ilość badanych notowań dla maksimum i wzrost od minimum dla zakupu, zbadałem jak zmieniają się efekty dla różnych wartości stop loss.

Stosując wartości stop loss od 3% do 15% okazało się, że można było uzyskać stopy zwrotu od 66% do 879%.

Rozpiętość jest tutaj ogromna.

Trzecia analiza.

Zakładając stałą wartość ilości badanych notowań dla określenia wartości maksimum i optymalną wartość stop loss zbadałem wpływ wartości wzrostu jednostki od jej wartości minimum przy jej zakupie – założyłem wartości od 2 % do 14 %..

Tutaj otrzymałem rozpiętość osiągniętych stóp zwrotu od 266 % do 879 %.

Wielu może teraz stwierdzić, że przecież stop loss ma tylko ograniczyć naszą ewentualną stratę.

Zapominamy jednak, że nasza inwestycja nie jest jednorazowa a ma trwać wiele lat. Po sprzedaży jednostki danego funduszu będziemy przecież chcieli ją znowu kupić lub jednostkę innego funduszu.

Widzimy więc, że nie tylko jest istotna wartość samego stop loss ale musimy wiedzieć kiedy powinniśmy kupować z powrotem nasz walor aby efekt był optymalny. Nie jest więc obojętne kiedy kupujemy nasz walor – od tego momentu także zależy optymalny wynik naszego inwestowania. Analogicznie bardzo istotna jest ilość notowań z których określamy naszą bazową wartość maksimum.

Kontynuując  nasze wnioski możemy je rozszerzyć jeszcze dalej – źle określone parametry stop loss nie będą w stanie uchronić nas przed dużymi stratami w czasie bessy.

Spadek wartości indeksu WIG od jego maksymalnej wartości do minimalnej w ostatniej bessie wyniósł około 65 %. Przy przyjęciu optymalnych wartości dla stop loss w badanym okresie od 1999 do 2011 roku okazało się, że nasza strata mogła wynieść nawet 30 % w okresie bessy.

Wniosek generalny – jeżeli chcemy otrzymać jak najlepsze wyniki z naszej wieloletniej inwestycji powinniśmy potrafić dobrać optymalne wartości parametrów przy stosowaniu narzędzia stop loss.

Komentarze (1)
Czy to początek dużej korekty czy następna średnia korekta ?
 Oceń wpis
   

Od kilku tygodni mamy kolejną od dwóch lat korektę na rynkach światowych. Przez wielu analityków rynki oczekują tym razem o wiele większych korekt niż były wcześniej.

Aby spróbować przeanalizować ostatnie dwa lata wykorzystałem system OPI i wskaźniki rynków światowych MSCI:

- MSCI WORLD - indeks rynków rozwiniętych  - MXWO,

- MSCI AC WORLD - indeks rynków rozwiniętych i rynków wschodzących - MXWD.

Na ich tle przeanalizowałem przebieg indeksu SP500 i naszego WIG.

Patrząc na zmiany wszystkich czterech indeksów widzimy bardzo dążą ich korelację. Oczywiście narzuca się pytanie czy nadal indeks amerykański steruje nastrojami całego świata czy jednak są to całkowicie współzależne oddziaływania bardzo wielu czynników w różnych miejscach świata.

Gdybyśmy w miejscach korekt usytuowali główne ich przyczyny zobaczyli byśmy , że przyczyny powstały na całym świecie - w Europie, w Azji czy w USA.

Pocieszający jest jednak fakt, że nasz rynek zdecydowanie więcej miał wzrostu niż ogólnie rynek światowy czy USA. WIG od początku 2009 roku wzrósł prawie 94 % a pozostałe badane wskaźniki około 57 do 63 %.

Wracając do analizy korekt jakie wystąpiły od początku 2009 roku widzimy, że indeks MXWO krajów rozwiniętych stracił od swoich maksymalnych wartości 7,4 %. System OPI sygnalizuje nam, że jesteśmy jednak nadal w granicach jakie nie są określone przez wcześniej występujące korekty.

Przypomnę, że system OPI dobiera tolerancję dopuszczalnych zmian notowań zależnie od optymalnego zysku jaki można uzyskać wykorzystując sygnaly kup - sprzedaj dla średnioterminowego zarządzania inwestowaniem w funduszach.

Na dzień dzisiejszy brakuje nam już niewiele do wystąpienia sygnału sprzedaży sygnalizującego korektę większą nawet niż mieliśmy w marcu w wyniku katastrofy w Japonii. Jest to okolo 2 %.

Powyższe wykresy potwierdzają także jak stabilnym jest nasz rynek - o ile rynki światowe straciły od ostatnich maksimów 7,4 % nasz WIG stracił tylko 2,6 %.

Czy wystąpienie sygnału przecięcia się indeksu MXWO z granicą "sprzedaj" systemu OPI potwierdzi początek dużej korekty czy znowu jednak powrócimy do wzrostów - indeks "odbije" się od naszej granicy minimum.

Komentarze (0)
Efekty stosowania systemu OPI w ostatnich 2 latach.
 Oceń wpis
   

Jednym z dwóch podstawowych narzędzi jakie powinien stosować inwestor aktywnie zarządzający swoimi funduszami jest system pozwalający optymalnie określić newralgiczne momenty potrzeby wykonania konwersji.

Na jakie efekty można było liczyć w dwóch ostatnich latach stosując system OPI przedstawię na przykładzie kilku najlepszych funduszach.

FUNDUSZE KRAJOWE.

AVIVA NOWYCH SPÓŁEK:


Dla funduszu Aviva Nowych Spółek wystarczył zakup 18 marca i dwie konwersje.

Wynik  do 8 kwietnia 2011 roku:    całkowity zysk 151,7 % przy średnorocznym zysku 55,2%.

NOBLE AKCJI


Zakup 13 marca 2009 roku i cztery konwersje pozwoliły uzyskać zysk 99.7 % ( śrr=39,0%).

AVIVA MAŁYCH SPÓŁEK.


Zakup 18 marca 2009 roku i dwie konwersje pozwoliły zarobić 146,5 % przy śrr=53,6 %.

Dalej zobaczmy jakie efekty uzyskał "średni" fundusz.

UNIKORONA AKCJI.


Zakup 13 marca 2009 roku i 4 konwersje pozwolily zarobić 92,6 % przy śrr=36,4 %.

Dalej dwa fundusze polskie inwestujące za granicą.

IDEA SUROWCE PLUS:


Przy tym funduszu można bylo zakupić już 27 listopada 2008 roku i przy 6 konwersjach pozwolił zarobić 103,8 % przy śrr=34,0 %.

INVESTOR TURCJA (dawniej DWS):


Pierwszy zakup mamy 30 marca 2009 roku i zysk do 8 kwietnia 2011 roku 114,6 % przy 8 konwersjach i ś= 42,0 %.

I przykład dwóch funduszy zagranicznych.

HSBC TURCJA


Pierwszy zakup mogliśmy wykonać już 3 grudnia 2008 roku. Zysk wyniósł 196,5 % przy śrr=58,9 %.

HSBC THAI:


Zakup można bylo wykonać 15 grudnia 2008 roku i przy 8 konwersjach moźna było osiągnąć zysk 154,5 % przy śrr=48,9 %.

Wiecej przykładów będzie można zobaczyć na nowej wersji strony która na dniach zostanie uruchomiona.

Jak widzimy dzięki stosowaniu dobrego narzedzia monitorującego nasze fundusze można było osiągnąć bardzo wysokie zyski.

Oczywiście będą zaraz zarzuty, skąd mamy wiedzieć, że właśnie te fundusze będą osiągać tak wysokie wyniki.

Może nie od razu trafimy na nie, ale mając odpowiednie narzędzie analityczne można szybko te fundusze wykryć i rozpocząć dalsze inwestowanie.

Przykłady te powinny przekonać nas, że jest to bardzo efektywne narzędzie i kiedy trafimy na bardzo dobry fundusz potrafimy wykorzystać optymalnie jego wyniki zachowując duże bezpieczeństwo.

 

 

Komentarze (0)
Mechaniczny System Transakcyjny - chyba łatwiej nie można...
 Oceń wpis
   

Każdy, kto inwestuje w funduszach, doskonale sobie zdaje sprawę jak ważny jest dobór optymalnego funduszu do swojego portfela.

Jest to równie ważny aspekt inwestowania jak sam system generowania sygnałów konwersji.

Ponieważ system OPI jest wystarczająco prosty i efektywny, od pewnego czasu pracuję nad systemem automatycznego doboru funduszu inwestycyjnego. Praktycznie większość z nas ma wiele wątpliwości, czy wybierany fundusz jest tym, który powinien być właśnie wybrany.

W ostatnim artykule na temat opracowywania mechanicznego systemu doboru funduszy przedstawiłem 5 nowych wskaźników które powinny pomóc w doborze funduszu.

Jednak opracowanie tych nowych wskaźników to dopiero początek określenia sposobu korzystania z nich, jako określonych wartości. Wiele osób podsumowało je, że są to następne wskaźniki które mogą niewiele pomóc, jeżeli nie określimy jak z nich korzystać - czyli trzeba w następnym etapie określić całą procedurę korzystania z ich własności jakie określają.

Opracowałem więc takie analityczne zależności ich wartości aby można było określić podstawowe kroki niezbędne przy doborze optymalnego funduszu i decyzji o jego sprzedaży.

System ten powinien więc określić kiedy najlepiej kupić określony fundusz i wybrać najlepszy z dostępnych funduszy.

Następna podpowiedź powinna potwierdzać, że możemy nadal inwestować w ten fundusz.

System będzie więc badał kiedy zmienia się trend na spadkowy dla tego funduszu i pilnował będzie jego spadek ostrzegając odpowiednio wcześnie o możliwości wystąpienia sygnału sprzedaży tego funduszu.

W rankingu powyżej mamy dodany moduł  graficznych wskazań dotyczących naszych działań:

- kupuj,

- trzymaj,

- uważaj,

- sprzedaj,

- monitoruj.

Tabela analiz z 11 marca dla funduszy krajowych dostępnych na platformie mBanku nie generuje możliwości zakupu funduszy. W drugiej kolumnie wskazuje które fundusze można nadal trzymać. Trzecia kolumna UWAŻAJ wskazuje fundusze dla których wystąpił okres zmiany trendu na spadkowy. Kolor żółty i różowy pozwalają wskazać stopień tego spadku. Kolumna SPRZEDAJ nie wskazuje funduszu do sprzedaży. Kolumna MONITOROWANIE wskazuje fundusze których wcześniejsze wyniki sugerują potrzebę ich dokładniejszej obserwacji (np. wsk. mocy za ostatni rok przekracza wartość 10%).

Następna tabela to Ranking funduszy polskich inwestujących za granicą.

System analityczno - graficzny sugeruje możliwość zakupu czterech funduszy, wskazuje fundusze w których bez wątpliwości można nadal inwestować. Mamy pięć funduszy z ostrzeżeniami o zmianie trendu krótkoterminowego na spadkowy ale o małych wartościach. Nie ma funduszy ze wskazaniem do sprzedaży.

Następny Ranking dotyczy funduszy zagranicznych dostępnych w mBanku.

Mamy tutaj tylko jedno wskazanie możliwości zakupu funduszu. Tym funduszem jest HSBC Thai Equity. Co ciekawe w tym samym dniu system OPI także wygenerował sygnał zakupu dla tego funduszu.

Dla tej grupy funduszy nie ma więcej sygnałów zakupu ale nie ma także sygnałów sprzedaży.

Ktoś powie, a co z pozostałymi funduszami, które miały tak dobre wyniki  jeszcze kilka miesięcy temu.

Patrząc na tabelę można zobaczyć, że sygnały wyjścia z tych funduszy był dawno temu a na razie nie ma potwierdzenia powrotu do nich.

Jakie wskaźniki zostały wybrane dla określania poszczególnych działań ?

Sygnał  KUPUJ wykorzystuje wartości  wskaźnika mocy i wskaźnika kupna A.

Dla określenia sygnału TRZYMAJ wykorzystano dodatnią wartość wskaźnika szybkiego, który określa zmienność kierunku trendu.

Dla oceny, kiedy należy uważać na nasz fundusz dla sygnału UWAŻAJ wykorzystano ujemne wartości wskaźnika szybkiego.

O sygnale SPRZEDAJ decydują wskaźniki wzrostu 7d i 14d.

Dla MONITOROWANIA przyjęto, jaką wartość wskaźnika mocy powinien osiągnąć fundusz za ostatni rok aby można się nim dokładniej interesować.

Podsumowanie.

 Kolejność funduszy przedstawionych w rankingu jest wg ich wskaźnika mocy za ostani rok.

Wykorzystując sygnał koloru zielonego kupujemy dany fundusz a sprzedajemy go kiedy pojawi się kolor czerwony.

W czasie trwania naszej inwestycji, kiedy będą się pojawiać kolory: jasnozielony - żółty - różowy, będziemy wiedzieli w jakiej fazie trendu jest nasz fundusz.

Kiedy pojawi się kolor czerwony możemy go sprzedać albo lepiej sprawdzić jak wygląda sytuacja naszego funduszu w systemie OPI, gdzie otrzymamy optymalny sygnał - czy należy już sprzedać fundusz, czy należy jeszcze poczekać aż system OPI wygeneruje sygnał sprzedaży.

 

Jeżeli ktoś nie będzie chciał zaprzątać sobie głowy setkami wskaźników wystarczy poniższa tabela.

...chyba łatwiej już nie można.

 

 

Komentarze (5)
Czy stop loss to panaceum na ograniczenie strat ..........
 Oceń wpis
   

A może szerzej - czy stop loss to panaceum na ograniczenie strat i zachowanie zysków ?

Bardzo często wprowadza się w trakcie inwestowania, dla ograniczenia swoich strat, instrument tzw. stop loss, czyli ustawienie maksymalnej straty jaką chcemy dopuścić w naszych transakcjach względem najwyższej wartości jaką osiągnęliśmy w ostatnich np. 10 notowaniach.

Zachodzi oczywiście pytanie – w jakim stopniu ten instrument jest pomocny w zarządzaniu inwestowaniem w funduszach.

Do analizy wykorzystałem trzy narzędzia. Prosty system stop loss wykorzystujący ograniczenie straty względem maksymalnej wartości j.u. naszego funduszu z np. ostatnich 10 notowań. Ponowny zakup następuje przy określonym wzroście wartości naszego funduszu względem minimalnej wartości naszego funduszu też w ostatnich 10 dniach.

Jak widzimy stosowanie stop loss to oprócz wartości dopuszczonej straty to także określenie do której wartości odnosimy tą stratę. Potem mamy następne pytanie – kiedy wchodzimy ponownie w ten sam czy inny fundusz.

Drugim narzędziem dla porównania skuteczności stosowanej metody będzie system OPI. Jako trzecie narzędzie przygotowałem zmodyfikowany system stop loss dla wyboru momentu zakupu.

Na początek sprawdźmy efekty zastosowania stop loss dla ograniczenia strat do 5%.


Powyżej mamy wykres a niżej tabelę wyników od 1999 roku.

Jak widzimy system ten wygenerował 53 sygnały zakupów (106 konwersji) a wzrost całkowity wyniósł około 202% przy średniej rocznej stopie zysku 9,6%.

Na 53 zakupy mamy 28 transakcji na plusie i 25 wejść ze stratą. Maksymalne wartości strat wyniosły 11,6% a dalej 8,7% dwa razy i mniejsze. Wartości wzrostów czy strat wyliczone są przy założeniu 2 dni od sygnału konwersji do jego realizacji.

Jak widzimy, przy stosunkowo niewielkim ograniczeniu strat występują jednostkowo dość duże straty ale występuje za dużo sygnałów konwersji – średnio w roku 9 transakcji kupna i sprzedaży.

 
Zwiększenie tolerancji strat do -6% dało niewielki efekt. Zmniejszyła się ilość transakcji do 70 ale zysk od 1999 roku zmalał do 191% (śrr=9,2%).

Dalsze zwiększenie tolerancji strat do -7% i powrót dla +7% zmniejszyło ilość konwersji do 58 ale zysk spadł do 40%.

Korygując jednak moment ponownego wejścia do funduszu do +4% i pozostawiając ograniczenie straty do -6% mamy przyzwoity wynik.



Ilość konwersji wzrosła do 88 ale zysk całkowity za okres od 1999 roku wyniósł 331 % przy śrr=12,8%. Straty jakie ponieśliśmy na kilku transakcjach wyniosły maksymalnie 11,6 % ale następnych kilka to powyżej 10%. Ogólnie na 44 wejścia mieliśmy 23 transakcje na plusie a 23 na stratach.

Jakie wyniki w tym okresie dałby system OPI?


System OPI oparty na indeksie WIG w okresie od 1999 roku wygenerował 28 sygnałów zakupu funduszy akcyjnych (56 sygnałów konwersji) z których wyniki dodatnie mamy w 15 transakcjach a straty w 13. Największe straty wyniosły podobnie prawie 11% (trzy straty od 10% do 11%). Efekt końcowy jest jednak zdecydowanie lepszy. Całkowity zysk od 1999 roku wyniósł 470% przy śrr=15,4%.

Po pewnej przeróbce systemu dla stop loss otrzymałem ciekawy system który dla dopuszczonej straty 8 % dal ciekawe wyniki.



Dla 32 zakupów zysk całkowity wyniósł 418% przy śrr=14,5%. Maksymalne straty wyniosły dwa razy powyżej 10%.

Dla OPI możemy jednak wykorzystać inny stop – do wartości zakupu j.u.

Zakładając stop dla straty względem wartości zakupu j.u. o określonej wartości ograniczamy nasze maksymalne straty do 7,1%.


Całkowity zysk wzrósł nam do 568% przy śrr=17%.

Niestety zastosowanie tego stopu dla narzędzia stop loss dało bardzo złe efekty – ograniczyły się jednostkowe straty do około 7% ale wynik końcowy zmniejszył się do 226% (śrr=10,3%).

Tabela dla tej opcji poniżej.

Jak nam ogranicza działanie stosowanie zbyt niskiej wartości stop loss zobaczmy na rysunek poniżej.


A dla zmniejszenia ilości notowań do wartości max i min do 5 notowań:


Zmniejszyło ilość konwersji ale jest ich nadal za dużo.

Na powyższych dwóch wykresach mamy wizualne porównanie efektów stosowania systemu stop loss i systemu OPI-WIG.

 A jakie wyniki dają zmiany założeń  dla systemu stop loss wg analizy od 1999 roku?

Ilość konwersji wynosi 144. Całkowity zysk 238%. Śrr wynosi 10,6%. Straty ograniczono do maksymalnej straty 8,5%.

Wnioski:

- Stosowanie stop loss nie ogranicza ewentualnej straty na jednorazowych transakcjach nawet przy niskiej dopuszczonej wartości straty ( dla -4% mamy nadal straty do około 8%).

- Spada znacznie efektywność długoterminowej inwestycji.

- Zwiększa zdecydowanie ilość potrzebnych transakcji – co praktycznie uniemożliwia stosowanie jej przy inwestowaniu w funduszach – zupełnie eliminuje wykorzystanie jej w przypadku posiadania inwestowania w ramach polis oszczędnościowych.

System OPI-WIG przy małej ilości transakcji daje zdecydowanie lepsze wyniki tak na zyskach:

całkowity zysk od 1999 roku 568% (śrr = 17,0%) wobec

331 % (śrr=12,8%) przy stosowaniu instrumentu stop loss,

jak i na jednorazowych stratach - dzięki zastosowaniu instrumentu stopu.

Wobec powyższych analiz, zaryzykuje nawet twierdzenie, że system OPI pełni jednocześnie funkcję taką jak stop loss.

 
Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
O mnie
Adam Gibas
Twórca portalu opi-invest.pl. Proste i skuteczne inwestowanie w funduszach. Własne wskaźniki i strategie umożliwiające aktywne zarządzanie inwestycjami w funduszach inwestycyjnych.
Najnowsze komentarze
2016-01-12 09:15
przypadkowy czytelni:
Moja własna emerytura 2 - jak zgromadzić potrzebny kapitał ?
roczna kapitalizacja odsetek 15%?????????? Facet odleciał...
2013-12-23 13:31
rtvagd.net:
Plusy i minusy wskaźników MACD, ADX, %K%D, MA .
:)
2013-08-16 06:44
banki_:
Taktyka małych kroków dla transakcji na funduszach.
Tak szczerze, udaje się Panu zarabiać na funduszach znacząco?