Czy kroczący stop loss zabezpiecza w bessie ?
 Oceń wpis
   

 Czy stop loss zabezpiecza w bessie ?

Kilka postów poświęciłem już bardzo popularnemu narzędziu jakim jest kroczący stop loss.

Może to dziwić skoro jest to podstawowe narzędzie stosowane do ograniczania strat. Jednak ze względu na specyfikę inwestowania w funduszach narzędzie to niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Wiemy już, że kroczący stop loss nie może być zbyt niski bo mieli byśmy zbyt często sygnały sprzedaży. Nie jest więc obojętne jaką wartość przyjmujemy aby osiągnąć oprócz pewnego zabezpieczenia przed stratami także możliwość dużych zysków.

Dzisiaj dla lepszego zrozumienia przedstawię zachowanie się kroczącego stop loss na wykresach i w tabelach efekty tak stosowanych jego parametrów.

Na początek przedstawiam wykres zachowania się optymalnie dobranego kroczącego stop loss w okresie od marca 2009 roku. Analizę przeprowadziłem na zmienności indeksu WIG.

Przy okazji widzimy jeszcze raz, że odpowiednia analiza zmienności indeksu WIG wystarcza do prawidłowego określenia newralgicznych momentów wymagających zastosowanie zmiany strategii  z akcyjnej na bezpieczną i odwrotnie, dla funduszy akcyjnych krajowych (które inwestują na naszej giełdzie).

Dobrze określony stop loss nie pozwolił na „przegapienie” momentu konwersji w lipcu 2010 roku.

optym stop loss od marca 2009.jpg

Na wykresie widzimy, ze wygenerowały się tylko trzy sygnały zakupu i dwa sygnały sprzedaży. Wg tabeli  całkowita stopa zysku wyniosła 94,2 %.

stop loss od 3.2011.jpg

Tak pozytywnie zachowuje się dobrze dobrany kroczący stop loss w okresie hossy.

A jakie efekty dał by tak optymalnie dobrany stop loss w czasie ostatniej bessy ?

optym stop loss od lipca 2007 do marca 2009.jpg

Widzimy, że wszystkie „podejścia” od września 2007 roku kończyły się spadkami które w efekcie dały stratę w tym okresie 37 %. WIG w  okresie całej bessy stracił około 68 %. Jeżeli przyjmiemy jeszcze stratę od szczytu w lipcu do sprzedaży 8 sierpnia która wyniosła około 10%, całkowita strata w przypadku zastosowania naszego stop loss w czasie bessy wyniosła około 45 %.

wykres stop loss od lipca 2007 do marca 2009.jpg


Analizując dalej okres od początku 1999 roku do początku bessy mamy poniższe wyniki.


Wygenerowanych sygnałów zakupu funduszy akcyjnych mieliśmy 17 z całkowitym zyskiem 287 % ( w złotówkach z 10 000 zł wpłaty zarobiliśmy 28 746 zł).

W tym okresie WIG wzrósł około  430%. Z 17 zakupów 8 skończyło się stratami które wyniosły w sumie około 77,4 % w stosunku do kapitału wejściowego 10 000 zł (strata wyniosła 7740zł).

Jak widzimy kroczący stop loss w czasie bessy zupełnie nie zabezpiecza nas od dużych strat. Także w czasie długiego okresu wzrostu (1999 do 2007) efekty są słabe – nie tylko nie ogranicza strat ale ogranicza możliwą do wypracowania stopę zysku.  Za cały okres od 1999 roku do dzisiaj stopę zwrotu otrzymaliśmy na poziomie 371 %.

Powyższe wnioski nie należy oczywiście traktować  tak samo względem inwestowania na giełdzie – co nie znaczy, że nie mamy tam tych samych niebezpieczeństw przy błędnie dobranych parametrach.

Zachodzi oczywiście pytanie, czy jeśli nie kroczący stop loss to jak zabezpieczać się przed stratami i ograniczeniami na zyskach jednocześnie ?

Na ukończeniu jest nowa opcja systemu OPI. Pozwoli osiągać jeszcze wyższe zyski i ograniczać zdecydowanie straty.

Wstępnie przedstawiam wykres zachowania się nowego OPI w okresie od początku bessy do dzisiaj.

nowe OPI.jpg

Jak widzimy, przede wszystkim całkowicie ominęliśmy bessę przy poprawie jeszcze stopy zwrotu.

Za okres od 1999 roku  stopa zwrotu wyniosła około 700 % przy 18 zakupach funduszy akcyjnych.

Komentarze (0)
Czy stosowanie stop loss to tylko ograniczanie straty ?
 Oceń wpis
   

 W jednym z ostatnich postów analizowałem skuteczność stosowania najpopularniejszego instrumentu wykorzystywanego przez inwestorów tak giełdowych jak inwestujących w funduszach. Z założenia instrument ten ma nam pomóc w ograniczeniu strat jakie mogą wystąpić w czasie inwestowania.

Jednak prawidłowe  stosowanie stop loss nie jest tak proste jak by się wydawało.

Przypomnę podstawowy wniosek z ostatniego postu.

 

W przypadku inwestowania w funduszach wartość stosowanego stop loss powinna być stosunkowo wysoka aby  ilość generowanych sprzedaży nie utrudniała w ogóle inwestowania.

 

Dla łatwiejszego zrozumienia całości problemów przedstawię te dane w inny sposób niż ostatnio.

Od ustawienia wartości stop loss zależy nie tylko ile możemy stracić w momencie zadziałania tego stopu ale także ile będziemy w ogóle mogli zarobić.

Wiemy, że istnieje kilka różnych typów stop loss. Stop loss od ceny zakupu, stop loss od określonej wartości notowania, stop loss kroczący od maksymalnej wartości notowania w określonym przedziale czasowym.

Tutaj zajmiemy się kroczącym stop loss. Skuteczność tego narzędzia zależy od trzech parametrów - wartości dopuszczonej straty, okresu czasu w jakim badamy ostatnie maksimum i przy jakiej wartości wzrostu od ostatniego minimum realizujemy następny zakup.

Jak bardzo może się różnić wynik stosowania kroczącego stop loss zależnie od przyjętego przedziału czasowego w ramach którego określamy nasza bazową wartość maksimum, czy od wartości stop loss i od tego kiedy powrócimy kupując nasz walor,  pokazują wyniki analiz.

Pierwsza analiza.

Wiemy, że kroczący stop loss ma się odnieść do ostatniego maksimum jakie mieliśmy na wartości naszej jednostki. Wgłębiając się w to określenie okazuje się jak jest ono ogólnikowe. O które maksimum tak naprawdę chodzi – w jakim okresie czasowym mamy badać to maksimum.

Badając efektywność stosowania stop loss dla trzech możliwych parametrów otrzymałem bardzo różne wartości stopy zwrotu ze stosowania tego narzędzia od 1999 roku. Analizę przeprowadziłem na indeksie WIG.

Badając wpływ  ilości notowań w których szukamy naszego maksimum od 5 do 30 notowań ze skokiem 5 notowań, okazało się, że dla optymalnych dwóch pozostałych warunków – wartości stop loss i wzrostu wartości jednostki od jej wartości minimalnej do następnego zakupu waloru, rozpiętość całkowitej stopy zwrotu wyniosła z naszej inwestycji od 66 % do 879 %. Różnica jest więc ogromna. W zawężonym najlepszym zakresie wartości stop loss do 6 % minimalna wartość osiągnęła 377 %.  Cała analiza prowadzona była dla zakresu 2 % do 15 %.

Druga analiza.

Zakładając dwa parametry z optymalnego zestawu jako stałe – ilość badanych notowań dla maksimum i wzrost od minimum dla zakupu, zbadałem jak zmieniają się efekty dla różnych wartości stop loss.

Stosując wartości stop loss od 3% do 15% okazało się, że można było uzyskać stopy zwrotu od 66% do 879%.

Rozpiętość jest tutaj ogromna.

Trzecia analiza.

Zakładając stałą wartość ilości badanych notowań dla określenia wartości maksimum i optymalną wartość stop loss zbadałem wpływ wartości wzrostu jednostki od jej wartości minimum przy jej zakupie – założyłem wartości od 2 % do 14 %..

Tutaj otrzymałem rozpiętość osiągniętych stóp zwrotu od 266 % do 879 %.

Wielu może teraz stwierdzić, że przecież stop loss ma tylko ograniczyć naszą ewentualną stratę.

Zapominamy jednak, że nasza inwestycja nie jest jednorazowa a ma trwać wiele lat. Po sprzedaży jednostki danego funduszu będziemy przecież chcieli ją znowu kupić lub jednostkę innego funduszu.

Widzimy więc, że nie tylko jest istotna wartość samego stop loss ale musimy wiedzieć kiedy powinniśmy kupować z powrotem nasz walor aby efekt był optymalny. Nie jest więc obojętne kiedy kupujemy nasz walor – od tego momentu także zależy optymalny wynik naszego inwestowania. Analogicznie bardzo istotna jest ilość notowań z których określamy naszą bazową wartość maksimum.

Kontynuując  nasze wnioski możemy je rozszerzyć jeszcze dalej – źle określone parametry stop loss nie będą w stanie uchronić nas przed dużymi stratami w czasie bessy.

Spadek wartości indeksu WIG od jego maksymalnej wartości do minimalnej w ostatniej bessie wyniósł około 65 %. Przy przyjęciu optymalnych wartości dla stop loss w badanym okresie od 1999 do 2011 roku okazało się, że nasza strata mogła wynieść nawet 30 % w okresie bessy.

Wniosek generalny – jeżeli chcemy otrzymać jak najlepsze wyniki z naszej wieloletniej inwestycji powinniśmy potrafić dobrać optymalne wartości parametrów przy stosowaniu narzędzia stop loss.

Komentarze (1)
O mnie
Adam Gibas
Twórca portalu opi-invest.pl. Proste i skuteczne inwestowanie w funduszach. Własne wskaźniki i strategie umożliwiające aktywne zarządzanie inwestycjami w funduszach inwestycyjnych.
Najnowsze komentarze
2016-01-12 09:15
przypadkowy czytelni:
Moja własna emerytura 2 - jak zgromadzić potrzebny kapitał ?
roczna kapitalizacja odsetek 15%?????????? Facet odleciał...
2013-12-23 13:31
rtvagd.net:
Plusy i minusy wskaźników MACD, ADX, %K%D, MA .
:)
2013-08-16 06:44
banki_:
Taktyka małych kroków dla transakcji na funduszach.
Tak szczerze, udaje się Panu zarabiać na funduszach znacząco?